poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Ogórki Kiszone Na Zimę - Tradycyjne

W moim rodzinnym domu oraz rodzinnym domu mojego męża, ogórki kiszone robi się prawie za każdym razem w ten sam sposób. Czasami, ale to bardzo czasami dodawane są jeszcze np. liście wiśni. Tym razem z mężem przygotowaliśmy nasze, tradycyjne kiszone. Zapraszam was do zrobienia domowych kiszonek by móc się nimi delektować gdy nastaną zimne i chłodne dni :)













Składniki na około 12 słoików 500 ml :

  • około 3 i 1/2 litra wody
  • około 3 kg krótkich ogórków gruntowych (nie mogą być długie bo nie zmieszczą się wam w słoikach)
  • 3 i 1/2 płaskiej łyżki soli kamiennej nie jodowanej
  • korzeń chrzanu
  • na 1 słoik 2-3 ząbki czosnku
  • na każdy słoik, jeden baldach kopru z łodygą
1. Słoiki i zakrętki dokładnie myjemy.
2. Ogórki namaczamy w wodzie przez około 2-3 h.
2. Na dno każdego słoika dajemy ząbki czosnku, a pomiędzy ogórki wkładamy paski obranego chrzanu i baldach kopru razem z łodygą ( paski chrzanu robimy obieraczka do warzyw )
3. Wodę z solą zagotowujemy i odstawiamy do lekkiego przestygnięcia. Następnie taką lekko przestudzoną gorącą ale nie wrząca ani nie zimną wodą zalewamy ogórki w słoikach.
Po zalaniu wodą z solą, zakręcamy zakrętki i odstawiamy w temp. pokojowej na około 3 dni, potem wynosimy je np. do piwnicy.

8 komentarzy:

  1. Już 50 słoików mamy zrobione :D Teraz zaczynamy zaprawiać buraczki :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja w tym roku nie robię, ale będę wiedziała do kogo się zgłosić po takie pyszne ogóreczki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Z jeden słoiczek mogę odstąpić ;) :D

      Usuń
  3. U mnie w tym roku powstało kilkadziesiąt słoików ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam ale jak się ma dużą rodzinkę to musi być duży zapasik na zimę :D

      Usuń
  4. Ja kiszonych nigdy nie robię, nie wiem czemu, ale mi nie wychodzą, ale dostałam kilka słoików od szwagierki, więc na zupkę ogórkową mam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam też ostatnio połowa nie wyszła (były musujące i kapciowate) ale nie poddajemy się i robimy zwłaszcza że to mąż zaczyna takie rzeczy robić, a ja tylko pomagam :)

      Usuń

Dziękuję, że zajrzałeś na mojego bloga. Będzie mi miło jeśli pozostawisz po sobie komentarz.