Japońskie Mleczne Bułeczki - Bardzo Puszyste I Mięciutkie

by - 9/07/2018 12:02:00 AM

Bułeczki wychodzą bardzo puszyste i mięciutkie, a wszystko to dzięki Tangzhong, metodzie pieczenia spopularyzowanej przez japońskich piekarzy.
Metoda ta polega na utworzeniu takiego jakby budyniu z mleka, wody i mąki lub z samego mleka i mąki lub z samej wody i mąki, a następnie wystudzenia go i dodania do składników na ciasto.
Pieczywo czy słodkie wypieki przygotowane w ten sposób zachowują dłużej świeżość i są właśnie bardzo puszyste i delikatne. Polecam Wam wypróbować tą metodę ja się już w niej zakochałam :)





















Składniki na 9 bułeczek



Tangzhong :

  • 3 łyżki wody
  • 3 łyżki mleka 3,2%
  • 2 łyżki mąki pszennej
Zaczyn:
  • 1/2 szkl mleka ciepłego ale nie gorącego
  • 38 g drożdży świeżych 
  • 2 łyżeczki cukru
Ciasto:
  • 2 i 1/2 szkl mąki pszennej
  • 2 łyżki mleka w proszku (można pominąć)
  • 1/4 szkl cukru
  • 3/4 płaskie łyżeczki soli
  • 1 jajko kl L
  • 1/4 szkl roztopionego i ostudzonego masła
Dodatkowo:
  • 1 małe jajko do posmarowania bułeczek

Tangzhon 

1. Mleko, wodę i mąkę umieszczamy w rondelku i podgrzewamy. w czasie podgrzewania rózgą/trzepaczką mieszamy cały czas, aż wszystko zgęstniej ! Następnie odstawiamy do przestygnięcia.


Sam początek przygotowania 


Gotowy Tangzhong o konsystencji budyniu


Zaczyn

2. W ciepłym mleku z cukrem umieszczamy drożdże, mieszamy do rozpuszczenia się ich i odstawiamy aby zaczyn wyrósł.


Ciasto

3. W misie umieszczamy składniki na ciasto oprócz roztopionego masła !
4. Następnie dodajemy Tangzhon oraz wyrośnięty zaczyn i zaczynamy wyrabiać ciasto. W trakcie wyrabiania dolewamy masło (jeśli mąką była bardzo wilgotna to całego masła nie zużyjemy, u mnie tak było, ciasto by było potem zbyt klejące). Robot wyrabiał ciasto z około 5-7 minut. Ciasto w konsystencji jest lekko klejące. Tak wyrobione odstawiamy na około 1 godzinę do wyrośnięcia lub dłużej.



5. Po wyrośnięciu, odgazowujemy ciasto ponownie je zagniatając i dzielimy je na 9 części, z każdej formując bułeczkę. Układamy je obok siebie w blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
Następnie odstawiamy do ponownego podrośnięcia na około 20-30 minut.

Przed wyrośnięciem

Po wyrośnięciu


Piekarnik elektryczny rozgrzewamy do 180 stopni. Grzanie góra-dół bez termoobiegu.

Wyrośnięte bułeczki smarujemy roztrzepany jajkiem i wsadzamy do piekarnika.
Pieczemy je przez około 25-30 minut. Następnie wyjmujemy z piekarnika  i jeszcze na około 10 minut pozostawiamy w blaszce, a po tym czasie wyjmujemy na kratkę do całkowitego wystudzenia. 
Bułeczki nawet na trzeci dzień były miękkie i bardzo świeże :)






Przepis z moimi zmianami z Instagrama

Podobne Posty

29 komentarze

  1. Bardzo mnie zaciekawiłaś tym przepisem, muszę wypróbować bo moja córcia uwielbia takie bułeczki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj, są bardzo smaczne i ta puszystość, nawet po lekkim naciśnięciu bułeczka wraca z powrotem do pierwotnego stanu :)

      Usuń
  2. Pyszności 😊 Wyglądają obłędnie i na pewno tak smakują 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądają pysznie i może też smakują

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, są naprawdę smaczne, polecam wypróbować :)

      Usuń
  4. Zjadłabym taką bułeczkę :D Niestety, obawiam się, że może nie wyjść :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno by się udała, nie ma w jej pieczeniu nic trudnego. Ważne aby ciasto nie było tępe, ale lekko kleiste/klejące :)

      Usuń
  5. świetne!! wyglądaja na bardzo mięciutkie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje, były bardzo, ale to bardzo mięciutkie :D

      Usuń
  6. Wyglądają cudownie. Obawiam się, że sama bym wciągnęła wszystkie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :) Myślę, że to jest możliwe, są tak mięciutkie i lekkie że można je jeść prawie, że bez końca ;)

      Usuń
  7. Czy można te bułeczki wypełnić jabłkami lub serem?
    Wyglądają bardzo apetycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tak :) Jeszcze nie próbowałam, ale na pewno spróbuje je nadziać :)

      Usuń
  8. Dziękuję za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie fajne bułeczki - moje dzieci też uwielbiają gdy są takie puszyste

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje :D Dzieciakom na pewno by posmakowały :D

      Usuń
  10. Witam.
    Trafiłam na Twój blog zupełnym przypadkiem, przez przepis na "mleczne bułeczki" zamieszczony w "Mikserze Kulinarnym".
    Wszyscy blogują - każdy chce się czymś pochwalić. Jednak blogów, w których oprócz przepisów (we wszystkich można spotkać to samo z małymi niuansami) można doczytać się jeszcze fachowych porad wynikających z dużego doświadczenia i profesjonalnej wiedzy w zasadzie nie ma, pojedyncze blogi!
    Reszta blogujących wstawia jedynie przepisy, a w opisach wykonania myli znaczenie wyrazów.
    Piszesz : Metoda Tangzhong-zasmażka. Nie pisz takich bzdur, bo nie przyczyniasz się do propagowania wiedzy na temat metod piekarniczych, ale do powielania, bądź propagowania błędów.
    Zgodnie z Słownikiem Języka Polskiego : "Zasmażka- «zasmażona mąka, którą zagęszcza się potrawy» ; smażyć «przygotowywać produkt do spożycia przez poddanie go działaniu mocno rozgrzanego tłuszczu» CZYLI zasmażka to mąka smażona na mocno rozgrzanym tłuszczu, a następnie rozrzedzona płynem.
    Metoda Tangzhong - to metoda polegająca NIE na zasmażaniu mąki, ale rozmieszaniu jej w zimnej wodzie w określonej ilości 1:5 i podgrzaniu do określonej temp. 65%C, przez ok. 3 min. (- zrobieniu "budyniu")
    Jeśli poczytasz choć trochę, będziesz wiedziała o czym piszesz. Metod piekarniczych jest sporo. Różnią się stopniem hydracji mąki (proporcjami mąki do wody), temperaturą i czasem w jakiej mikstura stoi razem... I o dziwo - takie niuanse mają jednak znaczenie na końcowy produkt.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie przeczytałam na czym polega ta metoda, przed przystąpieniem do gotowania, jednak późny wieczór i zasugerowanie się autorką u której zobaczyłam ten przepis poskutkowało błędnym nazewnictwem. Dziękuje za zwrócenie uwagi, przepis już poprawiony.

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. ..a proszę się częstować i smacznego życzę :D

      Usuń
  12. Robiłam dzisiaj... wyszły przepyszne 😊 bardzo miekkie i puszyste, po prostu rozpływają się w ustach. Polecam 😉

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo nam się podobają bułeczki pieczone w takiej formie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. właśnie się studzą,obłędnie pachną, i miękkie, ciasto wyszło troche za bardzo kleiste,nast razem dodam mniej masła, dziękuję za przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajny przepis, skorzystam :) Tylo u mnie to większa porcja od razu bo 9 bułeczek szybko zniknie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje i polecam je z całego serducha, dobre przepisu muszą iść dalej ;D

      Usuń

Dziękuję, że zajrzałeś na mojego bloga. Będzie mi miło jeśli pozostawisz po sobie komentarz.