wtorek, 19 stycznia 2016

Krajanki..... ?

Tak się u nas mówi na plasterki ziemniaków smażonych na oleju z dodatkiem margaryny, główki cebuli oraz liści laurowych. Danie robi się dość szybko ( nie licząc krojenia w plasterki ziemniaków ;) i jest bardzo pożywne. Podajemy je bardzo często ze szklanką ciepłego mleka. Mówię wam paluszki lizać takie dobre ;)
















Składniki na dużą patelnie / 3 osoby

10-12 średnich ziemniaków
3 liście laurowe
1 duża główka cebuli
dwie szczypty pieprzu - dajemy tak do smaku, więc podaje na oko
mniejsze pół łyżeczki soli - musimy uważać żeby nie przesolić, lepiej dać mniej niż za dużo ;)
olej i margaryna do smażenia


1. Ziemniaki obieramy i kroimy na plasterki, dość cienkie ( takie około 2-3 mm)

2. Rozgrzewamy patelnie z oliwą ( musi być jej tyle aby zakryła dno) oraz dajemy do niej 1 łyżkę margaryny. Na rozgrzany tłuszcz, wykładamy nasze plasterki ziemniaków, pomiędzy nie dajemy przekrojona na pół cebulę oraz liście laurowe, możemy także wkroić nasza ulubiona kiełbaskę, ja tym razem nie dałam.


Całość podsmażamy delikatnie, a następnie przykrywamy przykrywką i lekko dusimy. Pamiętając o tym a by co chwile je przemieszać ( jeśli chcemy bardziej przypieczone to podkręcamy gaz  i przez chwilę tak trzymamy, pilnując aby się nie spaliły)
Całe pieczenie zajmuje mi zazwyczaj około 30-40 min. Wszystko zależy od ziemniaka.
3. Podajemy z kubkiem mleka lub same :) Smacznego.




9 komentarzy:

  1. U mnie to się dawniej robiło i nazywało się "talarki" bez liści laurowych ale z a to z papryką w proszku. Najsmaczniejsze ze śmietanką lub jogurtem naturalnym.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku uwielbiam, zawsze mi takie robił dziadek a teraz sama robię :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mama i babcia robiły przeważnie taką kolacje jak zostały ziemniorki xD

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że zajrzałeś na mojego bloga. Będzie mi miło jeśli pozostawisz po sobie komentarz.